Rozwój niemowlaka: Kiedy dziecko raczkuje?

Moment, kiedy dziecko raczkuje, jest jednym z najpiękniejszych w pierwszym roku życia dziecka. Czy wiesz, kiedy można się go spodziewać i jak pomóc dziecku?

 
Rozwój niemowlaka: Kiedy dziecko raczkuje?
Kiedy dziecko raczkuje i na co zwrócić uwagę, kiedy zacznie to robić?

Ukończenie każdego etapu rozwoju w życiu dziecka jest dla rodziców wielkim powodem do dumy, a dla naszych pociech dużym krokiem naprzód. Każda czynność została zaprogramowana tak, by pomóc maluchom jak najlepiej dostosowywać się i poznawać świat. Podobnie jest z raczkowaniem, które jest niezbędnym etapem w nauce chodzenia i biegania. Kiedy dziecko raczkuje i na co zwracać szczególną uwagę, kiedy to już nastąpi? Podpowiadamy!

Kiedy dziecko raczkuje?

Przyjmuje się, że dziecko powinno zacząć raczkować między 8 a 10 miesiącem życia. Część niemowlaków uczy się tego nieco później – w okolicach 11 miesiąca. Dotyczy to szczególnie chłopców. To etap, który nadchodzi po zdobyciu umiejętności pełzania. Maleństwo dostrzega, że ręce nie muszą służyć tylko do trzymania przedmiotów, ale sprawdzą się także do podtrzymywania ciężaru ciała.

Dodatkowo dochodzi ciekawość do poznawania świata. Zmysł wzroku znacznie się rozwinął i nie przypomina już tego, jak widzi noworodek. Dziecko chce się samodzielnie przemieścić w wybrane miejsce bez potrzeby czekania na rodziców. Takie właśnie są przesłanki, które powodują naukę raczkowania.

Jak wygląda nauka raczkowania?

To kiedy dziecko raczkuje, jest sprawą całkowicie indywidualną. Podobnie jest w kwestii samego wyglądu nauki. Z reguły jednak rozpoczyna się od opanowania mięśni rąk do utrzymania ciężaru własnego ciała.

Najpierw zaobserwujemy pociechę w różnych dziwnych pozycjach na czworaka. To też moment, kiedy będzie często się przewracało. Nie należy jednak mieć powodów do obaw – takie rzeczy się zdarzają i są całkowicie naturalne. O ile zapewnimy dziecku stosunkowo miękkie podłoże do nauki, nie zrobi sobie krzywdy.

Następnie przychodzi etap nauki koordynacji kończyn górnych i dolnych. Dziecko powoli zaczyna się przemieszczać po podłodze. Z początku stara się przesuwać nogi jednocześnie, co przypomina nieco pełzanie. Dopiero po jakimś czasie odkryje, że raczkowanie idzie lepiej, jeśli będzie koordynowało ruchy kolan i dłoni naprzemiennie. Nie zawsze będzie to wychodzić idealnie i będą zdarzać się upadki.

Zalety i wady raczkowania

Raczkowanie rozwija bardzo wiele umiejętności – nie tylko samodzielnego przemieszczania się. Główne zalety tej czynności to:

  • poprawa sprawności ruchowej,
  • umiejętność utrzymania równowagi,
  • wzmocnienie mięśni całego ciała,
  • wspomaganie rozwoju wzroku dziecka i oceny odległości,
  • stymulacja rozwoju mowy.

To bardzo często umiejętność poprzedzająca naukę chodzenia. Kiedy dziecko zaczyna chodzić, wykorzystuje właśnie nabytą wcześniej zręczność – koordynacja między kończynami jest podobna, mięśnie są już wzmocnione, a szkielet przygotowany do utrzymywania postawy pionowej.

Jeśli chodzi o wady raczkowania, to jest ich stosunkowo niewiele. Z pewnością będą to coraz częściej pojawiające się guzy na ciele. Musimy też przywyknąć do tego, że wszystkie śpiochy i spodenki będziemy mogli wyrzucić po kilku dniach z powodu dziur na kolanach.

Jak pomóc dziecku w nauce raczkowania?

Z pewnością nie należy dziecka pospieszać i robić czegokolwiek, na co nie miałoby ochoty lub sprawiałoby u niego dyskomfort. Nie należy się nawet przejmować, jeśli właśnie mija 11. miesiąc, a pociecha dalej nie raczkuje. Około 10% niemowląt pomija w ogóle ten etap nauki i od razu zaczyna chodzić. To całkowicie normalne i nie będzie powodowało zbyt ważnych konsekwencji w przyszłości.

Takie pociechy mogą mieć jedynie problem z chronieniem się przed upadkiem za pomocą dłoni. Jeśli jednak maleństwo wykazuje chęć raczkowania, a potrzebuje w tym pomocy rodziców, można mu pomóc za pomocą specjalnych ćwiczeń.

Ćwiczenia na mięśnie rąk

Jeśli dziecko ma problem z utrzymaniem ciężaru ciała na rękach, to z pewnością można wykonywać z nim ćwiczenia wzmacniające tę partię mięśni. Pozwól maluchowi złapać Cię za dłonie i podciągać się na rączkach z pozycji leżącej do siedzącej.

Podczas leżenia malucha na brzuchu możesz też delikatnie podnosić jego górną część tułowia tym samym wymuszając przejście do oparcia na rękach. Pamiętaj, by zawsze zapewnić dziecku odpowiednią asekurację.

Przyjęcie odpowiedniej pozycji

By pokazać dziecku, jak przyjąć odpowiednią pozycję do raczkowania, można delikatnie podnieść jego biodra w górę, gdy leży na brzuszku. W tym momencie automatycznie powinno podeprzeć się rękoma i ugiąć nogi w kolanach szukając podłoża. Pamiętaj, że pierwsze próby z pewnością będą nieudane. Nie oczekuj, że maluch od razu zacznie raczkować. To dopiero wstępne ćwiczenia służące do utrzymywania równowagi.

Ćwiczenia z walcem

W sklepach z artykułami dla dzieci dostępne są do kupienia specjalne walce dla niemowląt do nauki raczkowania. Dziecko wspina się na niego, poprawiając kondycję swoich mięśni i zaczyna pchać go przed sobą, co wymusza rozpoczęcie pracy nóg. Dostępne są modele z wieloma ciekawymi motywami z bajek, które pozwolą nie myśleć o wykonywanej czynności i uczą ruchu automatycznego.

Kiedy dziecko raczkuje - pierwsze skoordynowane ruchy

źródło zdjęcia: Getty Images / tatyana_tomsickova

Zadbaj o bezpieczeństwo i wygodę dziecka

Kiedy dziecko raczkuje, trzeba zacząć wprowadzać w domu specjalne środki bezpieczeństwa. Pilnowanie pociechy staje się coraz trudniejsze, im szybciej zaczyna się przemieszczać. Zaczyna mieć dostęp do bardzo niskich półek w szafkach, które do tej pory były niedostępne.

Przygotowywanie mieszkania powinniśmy zacząć od samej podłogi. Warto, by jej powierzchnia była ciepła i stosunkowo miękka, ale jednocześnie na tyle twarda, by raczkowanie było wygodne. Specjalna mata lub wykładzina z pewnością wystarczą. Zapomnijmy o puchowych poduszkach – nauka na tym podłożu jest niemożliwa. Guzy i siniaki będą się zdarzać przez całe życie dziecka, a upadki wspomagają tylko proces uczenia. Musimy się z tym pogodzić.

Zabezpieczyć trzeba jednak przedmioty, do których maleństwo nagle zyskało dostęp, a więc wszystko to, co znajduje się na wysokości około 30 centymetrów nad ziemią. Jeśli mamy niskie stoliki, dobrze byłoby zakupić specjalne naklejki, które umieszczamy na ostrych rantach.

Podobnie należy postąpić z drzwiami. Przemieszczające się dziecko łatwo może włożyć paluszki w szparę w drzwiach. Pamiętajmy także o zachowaniu odpowiedniej czystości. Pełzające czy raczkujące maleństwo zbiera własnym ciałem wszystkie zanieczyszczenia z podłogi. Utrzymywanie nadmiernej sterylności także nie jest wskazane – musimy jednak wymierzyć „ten punkt” pomiędzy.

Dowiedz się więcej: Bezpieczny dom dla małego dziecka >>

Czym należy się niepokoić?

Do lekarza warto się udać, jeśli po ukończeniu roku dziecko porusza się dalej w sposób przypominający pełzanie niemowlaka. Nawet jeśli miałoby pominąć etap raczkowania, powinno zacząć próbować już chodzić. Konsultacje także nie zaszkodzą, jeśli po miesiącu nauki samodzielnego przemieszczania się, dziecko dalej nie potrafi złapać równowagi i koordynacji między nogami a rękoma.

Kiedy dziecko zaczyna raczkować, a widzimy, że maluch jakby „kuleje” na jedną lub obie nogi, warto zasięgnąć opinii ortopedy. Z pewnością jednak nie należy panikować, jeśli zobaczymy cokolwiek dziwnego zaraz po rozpoczęciu przyswajania tej umiejętności. Niemowlakowi zajmie trochę czasu, zanim nauczy się panować nad swoim ciałem.

 

Raczkowanie to etap, który jest niezwykle ważny w rozwoju dziecka – nie tylko w opanowaniu koordynacji ruchowej, ale także w stymulacji mowy czy rozwinięciu się zmysłu wzroku. Nie można go zaniedbywać i nie doceniać. Kiedy dziecko raczkuje, zmienia się całe nasze życie i zaczynamy dostrzegać, ze z dnia na dzień pociecha staje się coraz bardziej samodzielna.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

 
  • O autorze
  • Ostatnie artykuły
Elzbieta Tchorowska Elzbieta Tchorowska [+ info]

Absolwentka Politechniki Wrocławskiej na kierunku Informatyka. Zawodowo zajmuje się Project Managementem i prowadzi niewielką agencję marketingową Numnet zajmująca się kreacją contentu na strony internetowe. Interesuje się tematyką finansów i oszczędzania oraz wszystkim, co pozwala usprawnić nadzór nad budżetem domowym. Prowadzi autorski blog Wszystko o Pieniadzach.

Zobacz również