Komu przysługuje urlop na żądanie i w jakim wymiarze?

Nieplanowane sytuacje, złe samopoczucie… Czasem potrzebny jest urlop na żądanie. Przeczytaj artykuł i sprawdź, czy masz do niego prawo.

 
Komu przysługuje urlop na żądanie i w jakim wymiarze?
Urlop na żądanie bez tajemnic

Urlop na żądanie jest przywilejem, o który możemy się ubiegać poza standardowym urlopem wypoczynkowym. Poniżej postaramy się wyjaśnić wszelkie kwestie związane z tym specyficznym urlopem, czyli przede wszystkim, jaka jest różnica między urlopem na żądanie a urlopem bezpłatnym, czy wszyscy pracownicy mają do niego prawo, ile przysługuje urlopu na żądanie, a także, w jaki sposób i kiedy należy złożyć wniosek o taki dzień wolny.

Urlop na żądanie a urlop bezpłatny – czy to jest to samo?

Na początku warto wyjaśnić, że urlop na żądanie to nie jest to samo, co urlop bezpłatny, jak sądzi wiele osób. Każde z pojęć oznacza co innego. Zobaczmy więc, na czym polega różnica.

Urlop na żądanie

Zgodnie z prawem pracy urlop na żądanie jest częścią podstawowego urlopu wypoczynkowego. Oznacza to, że wniosek o urlop na żądanie pomniejsza nasz podstawowy wymiar urlopu.

Jako pracownicy mamy prawo zażądać od pracodawcy w trybie nagłym do 4 dni wolnego. To my decydujemy o terminie urlopu i nie musimy go ustalać z wyprzedzeniem z pracodawcą.

W każdym roku kalendarzowym mamy prawo do 4 dni tego rodzaju urlopu. Niestety, jeżeli w danym roku ich nie wykorzystamy, nie przechodzą one na kolejne lata. Urlop na żądanie jest wynagradzany dokładnie tak samo, jak dni urlopu wypoczynkowego.

Warto zapamiętać, że o urlopie informujemy pracodawcę najpóźniej w dniu nieobecności. W przeciwnym wypadku pracodawca może nas ukarać.

Prawo pracownika do urlopu na żądanie określone jest w Kodeksie pracy w art. 167.

Urlop bezpłatny

Urlop bezpłatny to dodatkowy, nadprogramowy urlop, którego może udzielić nam pracodawca, ale nie musi. Jak sama nazwa wskazuje, w okresie korzystania z tego urlopu nie przysługuje nam za niego żadne wynagrodzenie.

Okres urlopu bezpłatnego nie jest też wliczany w staż pracy. Jeżeli chcemy wziąć więcej niż 3 miesiące bezpłatnego wolnego, to pracodawca ma prawo nas z niego odwołać.

Ciekawostką jest fakt, że możemy napisać podanie o urlop bezpłatny po to, by podjąć tymczasową pracę u innego pracodawcy. Taka forma bezpłatnego urlopu wlicza się wówczas w staż pracy.

Zasady korzystania z urlopu bezpłatnego są opisane w Kodeksie pracy w art.174.

Dowiedz się więcej: Urlopy pracownicze: wypoczynkowy, na żądanie, okolicznościowy, macierzyński i inne.

Urlop na żądanie - popularnie nazywany jest kacowym

źródło zdjęcia: Getty Images / BrianAJackson

Kto może wziąć urlop na żądanie?

Urlop na żądanie według obowiązujących przepisów przysługuje każdemu pracownikowi, który jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę, a także nabył prawo do urlopu wypoczynkowego. Tylko wówczas Kodeks pracy zapewnia prawo do tego typu dni wolnych.

Jak złożyć wniosek o urlop na żądanie?

Wielu pracowników nie wie dokładnie,  jak wziąć urlop na żądanie. Tymczasem jest to bardzo łatwe i dużo mniej sformalizowane niż w przypadku zwykłego urlopu wypoczynkowego. Jeśli tylko mamy taką możliwość, to powinniśmy złożyć pisemny wniosek o urlop.

Jednak w sytuacji, gdy wydarzyło się coś niespodziewanego i pilnie potrzebujemy dnia wolnego, wystarczy, że zadzwonimy do pracodawcy lub wyślemy mu informację drogą elektroniczną. Najlepiej, żeby poinformować pracodawcę przed rozpoczęciem pracy.

Kredyt gotówkowy do 200 000 zł na 10 lat
Sprawdź, jak pożyczać taniej

Kodeks pracy nie określa szczegółowo sposobu wnioskowania o urlop na żądanie. Zastrzega jedynie, że:

„Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu” (Kodeks pracy art. 167.2).

Warto jednak mieć na uwadze, że forma wnioskowania o taki urlop może być opisana na przykład w regulaminie zakładu pracy. W razie wątpliwości najlepiej po prostu zapytać się o tę kwestię przełożonego lub w dziale kadr.

Dowiedz się więcej: Jak wygląda urlop dla niepełnoetatowca?

Pisemny wniosek o urlop na żądanie nie jest konieczny

źródło zdjęcia: Getty Images / PeopleImages

Urlop na żądanie – odmowa przełożonego

Pracodawca może nam odmówić urlopu na żądanie w zasadzie tylko w jednym przypadku: jeśli wykorzystaliśmy już limit 4 dni w roku kalendarzowym. Warto pamiętać, że 4 dni w roku przysługują nam niezależnie od tego, u ilu pracodawców pracujemy. Jeśli w pierwszej pracy wykorzystaliśmy już limit, to kolejny pracodawca nie ma już obowiązku przyznać nam dnia wolnego w trybie nagłym (por. Kodeks pracy art. 167.3).

Istnieją też inne sytuacje, w których pracodawca może jednak nie przychylić się pozytywnie do prośby pracownika o pilny dzień wolny. Chodzi tu głównie o przypadki, gdy pracownik od dłuższego czasu wiedział o konieczności wzięcia urlopu i miał czas na to, by złożyć wniosek o urlop dużo wcześniej, a nie zrobił tego. Oczywiście zwykle dość trudno to udowodnić, jednak warto pamiętać, że urlop na żądanie z założenia dedykowany jest osobom, które z uwagi na nagłe i niespodziewane zdarzenie losowe potrzebują usprawiedliwienia dla swojej nieobecności w pracy.

W pozostałych przypadkach pracodawca ma obowiązek udzielić nam urlopu na żądanie. Jeśli tylko poinformujemy go o swojej nieobecności nie później niż w dniu rozpoczęcia urlopu, to nie ma prawa nam go odmówić.

Dowiedz się więcej: Odmowa urlopu na żądanie – czy to zgodne z prawem?

O czym warto pamiętać?

Urlop na żądanie jest pracownikom bardzo potrzebny, a w pewnych sytuacjach jest wręcz niezbędny. Nie jesteśmy w stanie przecież przewidzieć wszystkich sytuacji losowych. Warto więc pamiętać o swoich prawach, czyli że pracodawca musi nam udzielić do 4 dni wolnego na żądanie w ciągu całego roku kalendarzowego.

Pamiętajmy jednak, że urlop na żądanie powinien być wykorzystywany wyłącznie w nagłych i uzasadnionych wypadkach. Należy również przestrzegać zasad wnioskowania o taki urlop. W przeciwnym razie możemy nadszarpnąć zaufanie przełożonego lub narazić się na nieprzyjemności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

 
  • O autorze
  • Ostatnie artykuły
Joanna Wojnarowska Joanna Wojnarowska [+ info]

Ekonomistka z wykształcenia i copywriter z zamiłowania. Lubi przedstawiać zawiły świat finansów w jak najbardziej przystępny sposób. Interesuje się polską blogosferą, szczególnie blogami dotyczącymi przedsiębiorczości. W wolnej chwili słucha radiowej Trójki, rysuje i pisze do szuflady.

Zobacz również