Szumisie - jak działają i czy warto je mieć?

Szumisie to nowa propozycja zabawek dla dzieci, które w naturalny sposób utulą je do snu. Czy są bezpieczne i czy warto mieć takiego szumisia?

 
Szumisie - jak działają i czy warto je mieć?
Szumisie to zabawka, której zakup z pewnością trzeba przemyśleć / źródło zdjęcia: Getty Images / Halfpoint

Szumisie to stosunkowo nowa propozycja dla rodziców noworodków i niemowląt. Te z pozoru zwykłe maskotki posiadają jedną, dość zaskakującą funkcjonalność – wydają z siebie szum, który przypomina dźwięk suszarki do włosów. Producenci twierdzą, że taki szumiący miś – szumiś – uspokaja dzieci i pozwala im na niezakłócony sen, ponieważ imituje odgłosy znane dzieciom z łona matki. A jaka jest prawda o szumisiach?

Co dziecko słyszy w łonie matki?

Od czasu kiedy narząd słuchu u dziecka całkowicie się wykształci, dziecko w łonie matki przebywa cały czas w otoczeniu różnych dźwięków – nie tylko tych, które dochodzą do niego z zewnątrz. Płód przebywa w otoczeniu szumów:

  • szum krwi płynącej przez naczynia krwionośne matki,
  • szum nieustannie przesuwającej się treści jelitowej matki,
  • szum wód płodowych w trakcie poruszania się,
  • odgłos bijącego serca matki.

Szum wód płodowych jest jego naturalnym otoczeniem. Podobny efekt można uzyskać, jeśli w trakcie kąpieli zanurzymy głowę pod wodę. Rodzaj dobiegających nas wtedy dźwięków jest bardzo podobny – lekko stłumiony, dobiegający znad wody, o niskiej częstotliwości.

Nic więc dziwnego, że noworodek wyrwany z tego środowiska jest niespokojny i jakby nieswój. Rodzice bardzo często obserwują, że dziecko uspokaja się, jeśli w drugim pomieszczeniu jest włączony odkurzacz albo suszarka do włosów. Niektórzy nawet muszą wozić pociechę przed snem samochodem, bo uspakaja je dźwięk silnika. Dlatego właśnie został stworzony szumiś. Taką zabawkę wystarczy postawić w dziecięcym pokoju i zapomnieć o konieczności ciągłego odkurzania.

Dźwięki, które słyszy dziecko

źródło zdjęcia: Getty ImagesLittleBee80

Rodzaje szumów

Rozróżniamy kilka podstawowych rodzajów szumów akustycznych. Najbardziej popularne są szumy:

  • białe,
  • czerwone,
  • różowe.

Zabawki, które tu opisujemy, wydają z siebie szum biały i przypomina on właśnie szum suszarki. Jego intensywność jest równomierna, co sprawia, że ludzkie ucho odbiera je nieco inaczej, niż wynikałoby to z wykresu jego widma. Odbieramy je głównie przy wysokich częstotliwościach, sięgających nawet 20 kHz.

Szum czerwony to właśnie te dźwięki, które dobiegają do nas wewnątrz mórz i oceanów, a także do dziecka w łonie matki. Skupione są na niższych częstotliwościach.

Szum różowy jest bardzo podobny, ale praktycznie niemożliwy do wytworzenia. Jego częstotliwość jest zbliżona do tego, w jaki sposób jest odbierany przez ludzkie ucho.

Z powodów trudności wytworzenia szumisie wytwarzają szum biały, który jednak nie zawsze ma dużo wspólnego z dźwiękami dobiegającymi do dziecka w łonie matki.

Szum biały – czy jest bezpieczny dla dziecka?

Szum biały jest tak samo bezpieczny dla dziecka, jak każdy inny hałas. O ile jego głośność nie jest zbyt wysoka, a w pomieszczeniu nie utrzymuje się zbyt długo, jego stosowanie jest jak najbardziej bezpieczne. Nie istnieją żadne badania, które w szczególny sposób zalecałyby nieużywanie tych rodzajów dźwięków do uspokajania niemowląt – o ile oczywiście są stosowane racjonalnie. Niwelują docieranie innych bodźców dźwiękowych z otoczenia, a skupianie się na nich sprawia, że dzieci mogą zasnąć spokojnie.

Historia szumisiów – skąd się wzięły szumiące misie?

Sam pomysł, by uspokajać dzieci za pomocą szumu, jest stary jak świat, choć dopiero niedawno wykonano pierwsze badania eksperymentalne, które potwierdziły to zjawisko. Znacząco przyczynił się do tego dr Harvey Karp, twórca Metody 5S, która pomaga w radzeniu sobie z kolkami u dzieci.

To właśnie stanowiło podstawę do rozpoczęcia produkcji specjalnych zabawek, które wydają szumy białe. Polskie szumisie stworzyła Anna Skórzyńska, której pomysł podbija serca rodziców w całym kraju.

Szumisie na spokojny sen

źródło zdjęcia: Getty Images / Ulza

Szumy na kolki

Włączanie odkurzacza czy suszarki też jest bardzo częstym sposobem na uspokojenie płaczącego maleństwa z powodu bólu brzuszka i kolki. Zasada działania jest bardzo prosta. Ten dźwięk odwraca uwagę dziecka od nieprzyjemnej dolegliwości i pozwala mu się skoncentrować na czymś innym.

Bardzo często kolki nie są bardzo bolesne, a jedynie nieprzyjemne. Pociecha nieprzyzwyczajona do takiego uczucia dość mocno i głośno wyraża swoje niezadowolenie. Szumisie pozwolą jej zająć się czymś innym. Im mniej płaczu, tym maleństwo mniej się napina, a to z kolei pomaga poradzić sobie z kolkami.

Szumisie – jak powinny szumieć?

Warto wiedzieć, że pod nazwą szumisia kryje się konkretny produkt, konkretnej marki. Ich największymi konkurentami są tzw. Whisbear. Dodatkowo na rynku od razu pojawiło się wiele podobnych zabawek.

Przy zakupie którejkolwiek z nich trzeba zwrócić uwagę w szczególności na głośność i częstotliwość wydawanych dźwięków. Szumy w łonie matki mają natężenie dźwięku rzędu 70 dB. Dlatego dobrze jest wybrać zabawkę nieco cichszą. 50 dB jest uważane za całkowicie bezpieczne.

Podobnie jest z częstotliwością. W brzuchu są to dźwięki do ok. 1-2 kHz. Zwróćmy uwagę, by szumiś wydawał jak najniższe szumy. Mimo iż zabawka została stworzona także do przytulania i nawet przypomina zwykłe pluszaki, lepiej jest ją umieścić z dala od głowy niemowlęcia. Hałas w łonie matki dobiegał zewsząd, a nie z jednego, konkretnego miejsca. Możemy go nawet przykryć grubym ręcznikiem lub schować do plastikowego pojemnika, dzięki czemu uzyskamy podobny efekt.

Choć nie stwierdzono negatywnych skutków działania szumisiów na organizm dziecka, to jednak Amerykańska Akademia Pediatrii wydała zalecenie, które mówi o tym, by zabawkę używać z zachowaniem pewnych środków ostrożności, czyli przede wszystkim:

  • trzymać ją jak najdalej od głowy dziecka,
  • włączać na najniższą możliwą głośność,
  • wyłączać zaraz po tym, jak przestanie być potrzebna.

Funkcjonalność szumisiów

Im dłuższa jest kariera szumisiów, tym więcej funkcjonalności zaczyna się w nich pojawiać. Najpopularniejsze z nich to:

  • możliwość ustawienia rodzaju wydawanego szumu,
  • możliwość prania w pralce po wyjęciu mechanizmu,
  • stopniowe wyciszanie się urządzenia po przekroczeniu danego czasu,
  • czujniki snu dziecka,
  • elektroniczna niania,
  • alarm wzywający rodziców, jeśli dziecko się obudziło.

Dzięki temu szumiś nie jest tylko zabawką wydającą dziwne dźwięki, ale staje się asystentem rodziców i nieocenioną pomocą. Oryginalne szumisie niestety nie są tanie, ponieważ kosztują około 200 złotych. Wiele zależy od tego, czego oczekujemy od tej zabawki, ale możemy także zakupić tańsze odpowiedniki już za sto złotych.

Szumisie zamiast odkurzania

źródło zdjęcia: Getty Images / South_agency

Czy warto mieć szumisia?

Rodzice, którzy noc w noc męczą się z uśpieniem maleństwa lub wstają po nocach z powodu kolek dziecka, z pewnością będą uradowani. Koniec z ciągłym odkurzaniem, wożeniem samochodem czy przetwarzaniem owoców na sok sokowirówką.

Urządzenie ponoć całkiem dobrze sprawdza się także dla starszych już dzieci, a nawet dla dorosłych. Szczęśliwi są ci, których pociechy śpią smacznym i kamiennym snem. Dla nich z pewnością szumisie nie będą tak wartościowe. Ponoć tacy rodzice także istnieją.

Szumisie robią błyskawiczną karierę w naszym kraju. Ich odpowiedniki wojują świat. To zjawisko pokazuje tylko, jak ważny jest odpowiedni szum dla noworodka i jak korzystny wpływ ma na późniejszy rozwój dziecka. Jeśli będziemy korzystać z zabawki z umiarem i stosując się do wydanych zaleceń, nasze pociechy z pewnością będą rozwijać się zdrowo i spokojnie. Pamiętajmy, że wszystko jest dla ludzi. Ważne jest, by nie zastępować szumisiem kontaktu z rodzicami i ulubionej kołysanki śpiewanej do snu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

 
  • O autorze
  • Ostatnie artykuły
Elzbieta Tchorowska Elzbieta Tchorowska [+ info]

Absolwentka Politechniki Wrocławskiej na kierunku Informatyka. Zawodowo zajmuje się Project Managementem i prowadzi niewielką agencję marketingową Numnet zajmująca się kreacją contentu na strony internetowe. Interesuje się tematyką finansów i oszczędzania oraz wszystkim, co pozwala usprawnić nadzór nad budżetem domowym. Prowadzi autorski blog Wszystko o Pieniadzach.

Zobacz również