Sprzeciw od nakazu zapłaty - kiedy i jak wnieść?

Czy są sytuacje, w których możesz wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty? Jak w ogóle postępować, jeśli otrzymałeś wezwanie do zapłaty?

 
Sprzeciw od nakazu zapłaty - kiedy i jak wnieść?
Sprawdź, jak możesz wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty

Otrzymany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym może przyprawić o ból głowy. Najgorsze są sytuacje, gdy dostajemy taki dokument niespodziewanie. Wydawało nam się, że sprawa została już przedawniona, a może w ogóle nie mieliśmy pojęcia o długu lub o nim zapomnieliśmy. Jak sobie radzić w takich sytuacjach?

W takich przypadkach najlepiej wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty. Jest to sprzeciw od wyroku nakazowego, który przysługuje każdemu dłużnikowi. Czasem zdarza się, że ktoś próbuje wyłudzić od nas pieniądze i wysyła fałszywe pismo. Jest to zupełnie inna sytuacja, ponieważ nie mamy obowiązku zapłaty. Taki przypadek również zostanie omówiony w tym artykule.

Kiedy możemy wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty?

Wierzyciel, który próbuje odzyskać dług, ma prawo skierować sprawę do sądu. Sąd może wysłać do nas nakaz zapłaty (porównaj art.353.1 Kodeksu postępowania cywilnego – KPC). Pisma urzędowe są skonstruowane w taki sposób, że na końcu listu znajduje się informacja o tym, co powinniśmy zrobić. W ciągu dwóch tygodni od daty otrzymania powinniśmy spłacić dług wraz z kosztami sądowymi.  W przypadku, gdy nie zgadzamy się z postanowieniem sądu, możemy wystosować sprzeciw od nakazu zapłaty. Wówczas również obowiązuje nas termin dwóch tygodni od daty otrzymania pisma.

„Art. 502. § 1. W nakazie zapłaty nakazuje się pozwanemu, żeby w ciągu dwóch tygodni od doręczenia tego nakazu zaspokoił roszczenie w całości wraz z kosztami albo w tym terminie wniósł sprzeciw do sądu.” – Kodeks Postępowania Cywilnego.

Po przekroczeniu terminu dwóch tygodni, nasz sprzeciw od nakazu zapłaty będzie bezskuteczny. Sąd od razu go odrzuci, ze względu opóźnienie.

Może się zdarzyć, że z jakiś przyczyn przegapiliśmy wymagany termin dwóch tygodni. Mamy prawo ubiegać się o przywrócenie terminu. Musimy podać powód, dla którego nie dotrzymaliśmy wymaganego terminu. Mogą to być:

  • nieprzewidziane zdarzenia i okoliczności, niezależne od nas, które uniemożliwiły dotrzymanie terminu – przykładem może być choroba lub klęska żywiołowa;
  • możemy powołać się także na złą sytuację materialną – jeśli jednak nie otrzymamy szansy na wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty, nasza sytuacja będzie jeszcze gorsza.

Oczywiście sąd może przywrócić nam termin, ale nie musi. Wszystko zależy od okoliczności. W piśmie dotyczącym przywrócenia terminu, wskazujemy:

  • jakiego długu i jakiego wezwania zapłaty dotyczy przywrócenie daty;
  • powód, dla którego termin został przekroczony;
  • datę, kiedy minął termin dwóch tygodni.

Na ubieganie się o przywrócenie terminu mamy 7 dni od daty przekroczenia terminu. Prośbę sporządzamy na piśmie i wysyłamy do właściwego sądu.

W jaki sposób wnosi się sprzeciw od nakazu zapłaty?

Wróćmy teraz do sprzeciwu od nakazu zapłaty. Forma dokumentu powinna być dostosowana do wezwania do zapłaty. Jeżeli wzywano nas na podstawie formularza, to możemy również sięgnąć po formularz. Jeśli otrzymaliśmy zwykłe pismo urzędowe, to możemy sporządzić zwykły list urzędowy.

Co napisać w sprzeciwie od nakazu zapłaty? Jeśli rzeczywiście mamy wobec kogoś zobowiązanie pieniężne, to trudno się wyprzeć tego faktu. Często zdarza się jednak, że wezwanie do zapłaty wysyłane jest po upływie przedawnienia. W takiej sytuacji nie mamy już obowiązku zapłaty. Podstawowy termin przedawnienia w sprawach cywilnych wynosi 6 lat (obowiązuje od 9 lipca 2018 roku). Na obecnych zasadach, przedawnienie jest liczone według lat kalendarzowych.

Przykładowo:

Termin wymagalności minął 6 czerwca 2018 roku. Dług przedawni się 31 grudnia 2024 roku. Jest to spore uproszczenie, ponieważ czasem rodziły się wątpliwości, kiedy dokładnie powstało zobowiązanie i kiedy się przedawni. Teraz nie będzie wątpliwości – przedawnienie nastąpi 31 grudnia szóstego roku zobowiązania. Niestety, prawo nie działa wstecz. Długi, które powstały przed 9 lipca 2018 roku, przedawnią się dopiero za 10 lat.

Jeśli więc wierzyciel wzywa nas przez nakaz zapłaty do przedawnionego uiszczenia zobowiązania, to nie ma już do tego prawa. W każdym razie, wpisanie przedawnienia w sprzeciwie od nakazu zapłaty jest mocnym argumentem, który oddali roszczenia.

Skarga na czynności komornika również może być argumentem w sprzeciwie nakazu zapłaty. Jest to jednak trudne do uzasadnienia. Możemy zaskarżyć komornika, który na przykład próbuje ściągnąć dług, który już spłaciliśmy. Musimy wtedy posiadać jakiś dowód zapłaty i udowodnić, że roszczenie jest bezpodstawne. Ważne jest więc, aby przechowywać w dokumentach dowody zapłaty. O wiele prościej jest, jeśli płacimy przelewami internetowymi. Wtedy możemy w każdej chwili wygenerować potwierdzenie przelewu.

Zdarza się, że nasz wierzyciel mógł zapomnieć, że dług został spłacony. Czasem przedsiębiorcy dokonują wzajemnych potrąceń. Jeśli regularnie mieliśmy wzajemne zobowiązania finansowe, to czasem nie płacono nam przelewem, ale potrącaliśmy sobie z naszego zobowiązania. Jeśli takich transakcji jest dużo, nietrudno o pomyłkę. Z tego względu zaleca się w przedsiębiorstwach coroczną inwentaryzację zobowiązań i wysłanie kontrahentowi własnych wyliczeń.

Do pomyłki może dojść, jeśli prowadzimy działalność gospodarczą lub na przykład w przypadku usług telekomunikacyjnych. Kiedy mamy pewność, że nie mamy zobowiązania, to opisujemy sytuację w sprzeciwie od nakazu zapłaty. Dołączamy oczywiście dokumentacje, w której pokazujemy, jak były płacone zobowiązania.

Czy wnosić sprzeciw od nakazu zapłaty, który jest próbą wyłudzenia?

Niestety nie brakuje oszustów, którzy żerują na osobach zadłużonych. Jeśli mamy więcej zobowiązań, to możemy pogubić się w dokumentach, które do nas przychodzą. Oszuści mogą wysłać do nas fałszywe wezwanie do zapłaty. W takim przypadku dokładnie sprawdzamy dokument. Czasem oszuści podszywają się pod istniejące firmy, potrafią nawet włamać się do firmowego maila i rozsyłać wiadomości z fałszywymi wezwaniami. W takiej sytuacji nie ma sensu pisać sprzeciwu od nakazu zapłaty. To my jesteśmy w takiej sytuacji stroną pokrzywdzoną. Powinniśmy zawiadomić policję o próbie wyłudzenia.

Jeśli otrzymujemy podejrzane pismo, to możemy sprawdzić w Internecie numer NIP firmy, na przykład przez wpisanie frazy: NIP (NAZWA FIRMY) KRS. Jeśli firma jest zarejestrowana, możemy do niej zadzwonić. Może się okazać, że właściciel firmy nie miał pojęcia, że ktoś się pod niego podszywa.

 

Jako dłużnik mamy prawo do sprzeciwu od nakazu zapłaty. Musimy mieć jednak świadomość, że ciężko jest znaleźć dowody, które zwalniały by nas od obowiązku zapłaty. W zasadzie najmocniejszym argumentem jest przedawnienie długu lub jego bezpodstawność. Najgorszym scenariuszem jest nieświadomość swoich zobowiązań. Jeśli nie pamiętamy, ile i komu mamy zapłacić, to jesteśmy narażeni na przykre skutki. Możemy paść ofiarom wyłudzenia za pomocą fałszywych wezwań do zapłaty. Dlatego tak ważne jest pilnowanie terminów i przechowywanie wszystkich dokumentów w jednym miejscu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

 
  • O autorze
  • Ostatnie artykuły
Joanna Wojnarowska Joanna Wojnarowska [+ info]

Ekonomistka z wykształcenia i copywriter z zamiłowania. Lubi przedstawiać zawiły świat finansów w jak najbardziej przystępny sposób. Interesuje się polską blogosferą, szczególnie blogami dotyczącymi przedsiębiorczości. W wolnej chwili słucha radiowej Trójki, rysuje i pisze do szuflady.

Zobacz również