Kiedy trzeba zapłacić podatek od pożyczki w rodzinie?

Podatek od pożyczki w rodzinie i od znajomych - kiedy trzeba go zapłacić, a kiedy jesteśmy od niego zwolnieni.

 
Kiedy trzeba zapłacić podatek od pożyczki w rodzinie?

Niejednokrotnie jesteśmy zmuszeni, by zapożyczyć się u rodziny albo znajomych. Czy fiskusowi należy się podatek od pożyczki w rodzinie? Co należy zrobić w sytuacji, gdy pożyczamy pieniądze od znajomych?

PCC, czyli podatek od czynności cywilnoprawnych

Co do zasady, umowa pożyczki jest opodatkowana podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Kwestie te zostały unormowane w Ustawie z dnia 9 września 2000 roku o podatku od czynności cywilnoprawnych (sprawdź tutaj).

Zgodnie z ustawą, podatkowi podlega m.in. umowa pożyczki pieniędzy lub rzeczy oznaczonych co do gatunku. Podatek od umowy pożyczki wynosi 2% kwoty pożyczki.

Deklarację o wysokości podatku należy złożyć na formularzu PCC-3 (można go pobrać tutaj) w ciągu 14 dni od momentu zawarcia umowy.

W analogicznym okresie od zawarcia umowy należy także uiścić należny podatek. Za złożenie deklaracji i zapłatę podatku odpowiada biorący pożyczkę.

Dowiedz się więcej: Podatek PCC – kogo dotyczy i jak go uniknąć? >>

Rodzina nie płaci

Od tej ogólnej zasady ustawodawca na szczęście przewidział dwa wyjątki powodujące, że podatek od pożyczki w rodzinie najczęściej nie będzie się należał.

Po pierwsze, zwolnione z opodatkowania są pożyczki udzielane między osobami najbliższymi (które ustawodawca zaliczył do I grupy podatkowej) do kwoty 9 637 zł.

Nie trzeba zatem płacić podatku (ani składać deklaracji PCC-3), gdy pożyczki do wspomnianej kwoty udzielane są przez małżonków, zstępnych (dzieci, wnuki), wstępnych (rodziców, dziadków), pasierba, zięcia, synową, rodzeństwo, ojczyma, macochę i teściów.

Warto przy tym pamiętać, że kwota zwolnienia (9 637 zł) jest limitem pożyczki otrzymanej od jednej osoby w ciągu ostatnich 5 lat.

Możemy też uniknąć zapłaty podatku od udzielonej pożyczki, jeśli pożyczamy więcej niż 9 637 zł od najbliższej rodziny, czyli: małżonka, dzieci, wnuków, prawnuków, rodziców, dziadków, pasierbów, pasierbic, rodzeństwa, ojczyma i macochy. Aby objęło nas zwolnienie od zapłaty podatku, trzeba w ciągu 14 dni od momentu uzyskania pożyczki:

  • złożyć deklarację w sprawie podatku od czynności cywilnoprawnych właściwemu organowi podatkowemu;
  • udokumentować otrzymanie przez biorącego pożyczkę pieniędzy na rachunek bankowy, albo rachunek prowadzony przez spółdzielczą kasę oszczędnościowo-kredytową lub też przekazem pocztowym (w praktyce oznacza to załączenie do deklaracji kopii potwierdzenia przelewu).

Dopełnienie tych formalności powoduje, że podatek od pożyczki w rodzinie nie będzie się należał, mimo że kwota pożyczki przekracza 9 637 zł.

Dowiedz się więcej: Podatek od darowizny – kto i ile musi zapłacić >>

Pożyczka od znajomych oraz innych osób niespokrewnionych

Inne sytuacja ma miejsce w przypadku zaciągnięcia pożyczki prywatnej, czyli kiedy pożyczamy pieniądze od znajomych. Pożyczki od znajomych, a więc osób niespokrewnionych, niezaliczających się do I grupy podatkowej, opodatkowane są 2% stawką podatku. Istnieje tu jednak wyjątek.

Zwolnieniu z opodatkowania podlegają pożyczki otrzymane od jednej osoby w kwocie do 5 000 zł lub w kwocie 25 000 zł od wielu osób otrzymane w ciągu trzech kolejnych lat kalendarzowych. Pożyczki w takiej kwocie nie trzeba zgłaszać w urzędu skarbowego. Wszelkie nadwyżki podlegają natomiast opodatkowaniu w wysokości 2% i wymuszają złożenie deklaracji PCC-3.

Dowiedz się więcej: Szybka gotówka: pożyczka przez internet czy pożyczka od rodziny? >>

Nie zgłosiłeś otrzymanej pożyczki – możesz zapłacić wyższy podatek

Jeżeli pożyczkobiorca nie zgłosił w urzędzie skarbowym faktu otrzymania pożyczki i organ skarbowy dowie się o tym fakcie, trzeba liczyć się z koniecznością zapłaty wyższego podatku. Jeżeli w toku kontroli podatkowej zostanie ustalone, że podatek od otrzymanej pożyczki nie został opłacony, wówczas wyniesie on nie 2 %, lecz 20 % kwoty pożyczki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

 
  • O autorze
  • Ostatnie artykuły
Mateusz Baj Mateusz Baj [+ info]

Prawnik z wykształcenia, dziennikarz z zawodu, pasji i zamiłowania. Przez szereg lat związany z lokalnymi mediami i lokalną rzeczywistością. Pisze o sprawach bliskich ludziom, doradza, jak w prosty sposób rozwiązać skomplikowane, urzędowe problemy. Prywatnie jest zapalonym kolarzem, który ściga się w amatorskich wyścigach na rowerach górskich. Jego pasją jest także tenis, wedrówki górskie oraz lokalna polityka i samorząd.

Zobacz również