Łatanie opony samochodowej - czy warto naprawiać przebitą oponę?

W pewnych sytuacjach przebita opona wymaga zmiany całego ogumienia. Dowiedz się, kiedy możliwe jest prostsze rozwiązanie, czyli łatanie opony!

 
Łatanie opony samochodowej - czy warto naprawiać przebitą oponę?
Łatanie opony nie zawsze jest możliwe! / źródło zdjęcia: Getty Images/ BanksPhotos

Łatanie opony samochodowej – to zadanie czeka praktycznie każdego kierowcę. Nie każdy jednak będzie w stanie stawić czoła temu przedsięwzięciu. Ogumienie niszczeje dość często i na różne sposoby. Zdarzają się przetarcia i odkształcenia, ubytki w wierzchniej warstwie gumy oraz przecięcia, a także wiele innych awarii, które wymagają mniej lub bardziej pilnej wymiany opon. Do uszkodzeń dochodzi chociażby przy kontakcie koła z krawężnikiem lub poprzez wjazd na wybrakowaną powierzchnię asfaltu.

Lokalizacja przebicia lub przecięcia w oponie

Spadek ciśnienia w oponach jest dosyć łatwo zauważalny. Objawia się między innymi:

  • szybszym zużyciem bieżnika,
  • wydłużoną drogą hamowania,
  • wzrostem kosztów eksploatacji auta,
  • zwiększeniem zużycia paliwa.

Czynniki te wzbudzą podejrzenia czujnego posiadacza samochodu, który powinien się wówczas przyjrzeć kondycji opon w swoim aucie. Nim uda się on do wybranego punktu wulkanizacyjnego, sam uprzednio może się przekonać, czy w oponach rzeczywiście występuje nieszczelność.

Prosty sposób na wykrycie nieszczelności w oponie

Należy zacząć od… poszukiwań. Jeśli okaże się, że w ogumieniu tkwi odłamek szkła, gwóźdź bądź ostry przedmiot innego pochodzenia, sprawa jest ułatwiona. Jeżeli jednak źródło upływu powietrza wcale nie jest takie oczywiste, w prosty sposób można je określić. Niezbędny do tego będzie zalecany przez producenta płyn do wykrywania nieszczelności, który można także zastąpić samodzielnie sporządzonym roztworem z wody i mydła roślinnego.

Kolejnym krokiem jest napompowanie opony do pożądanego poziomu i miarowe spryskanie powierzchni gumy preparatem czyszczącym. Teraz wystarczy już tylko dobrze się przyjrzeć, by zlokalizować miejsce, w którym środek w postaci piany uchodzi wzdłuż bieżnika.

Łatanie opony – zacznij od kalkulacji

To, co skłania kierowców do podjęcia próby użycia zestawu naprawczego czy zastosowania łatki do opon nim zdecydują się na ich wymianę, jest przede wszystkim cena. Ponieważ koszt zakupu nowej opony często kilkukrotnie przewyższa kwotę naprawy starej, kierowcy są o wiele bardziej skłonni, by powierzyć ogumienie swego samochodu w ręce dobrego wulkanizatora, który upora się z uszkodzeniami różnej maści.

Warto mieć na względzie, iż limit liczby napraw opony w przypadku aut osobowych wynosi 3, natomiast dla samochodów ciężarowych – 4. Jeśli renowacja choć raz przebiegła nieprawidłowo, dalsze próby naprawy opony są niewskazane i automatycznie powinna być ona wyłączona z użytku.

Choć koszty naprawy w porównaniu do zakupu nowej (czy choćby używanej) opony są relatywnie niskie, trzeba mieć na względzie, iż nawet naprawiony defekt pociąga za sobą możliwość różnicy w komforcie podczas użytkowania auta.

Dowiedz się więcej: Ile wynosi koszt wymiany opon i od czego zależy?

Kiedy nie opłaca się naprawiać opony?

Zanim zdecydujemy się na łatanie opony, należy mieć świadomość, że w pewnych przypadkach jej naprawa jest niemożliwa. Nie może być ona w dalszym ciągu eksploatowana na przykład wtedy, gdy na jej ściankach bocznych pojawiają się bąble. Z reguły świadczą one o obecności większej ilości pęcherzy w głębi gumy. Wynikają zaś z przerwania nitek kordu, które zapewniają oponie odpowiedni przepływ powietrza.

Zniszczona konstrukcja opony

Nie wolno naprawiać także tych opon, których konstrukcja uległa zniszczeniu. W szczególności chodzi tutaj o następujące zniszczenia:

  • odseparowany bieżnik,
  • deficyty warstwy butylowej,
  • odsłonięte linki karkasu,
  • wyciągnięta drutówka.

Wszystkie wymienione wyżej wady dyskwalifikują oponę z możliwości naprawy i ponownej eksploatacji. Ingerencja w montaż (nawet nieuszkodzonej) stopki opony wysoce oddziałuje na jej stabilność i może skutkować rozerwaniem opony w najmniej spodziewanym momencie.

Wysoki indeks prędkości opony

Kolejnym przypadkiem, w którym wulkanizator ma prawo odmówić renowacji przebitej opony, jest wysoki indeks jej prędkości – powyżej 240 km na godzinę. Zwiększa on bowiem ewentualność zdeformowania bieżnika opony bądź pęknięcia jej kordu w przypadku ingerencji naprawczej. Potencjalna reperacja uszkodzenia tego typu ogumienia może być traktowana wyłącznie w kategoriach doraźnych i pociąga za sobą konieczność wymiany opony w najbliższym czasie.

Łatanie opony jest niemożliwe również w przypadku braku jakiegokolwiek oznaczenia w związku z indeksem prędkości na oponie – takie ogumienie nie powinno być bowiem w ogóle dopuszczone do jazdy po drodze publicznej.

Dowiedz się więcej: Jak czytać oznaczenia na oponach – poradnik

Inne uszkodzenia wykluczające łatanie opony

Serwis wulkanizacyjny nie zlikwiduje także wad wynikających z kontaktu gumy z chemikaliami. Postępująca degradacja materiału uniemożliwia jego miejscową naprawę i rodzi ryzyko, że ogumienie się rozmięknie lub zacznie kruszeć. W takich przypadkach jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zakup nowego ogumienia do naszego pojazdu i wymiana opon.

Łatki do opon nie sprawdzą się w przypadku uszkodzeń boku opony (nie licząc delikatnych nacięć i otarć). Przecięcie jej wewnętrznej struktury niweluje możliwość właściwego wyważenia opony i wiąże się z niebezpieczeństwem jej eksplozji. Dlatego profesjonalny zakład wulkanizacyjny nigdy nie zaleci, by wykonać łatanie opony, gdy ta została uszkodzona w taki sposób.

Stara opona może być jeszcze jak nowa!

Doraźna i chwilowa naprawa opon może zostać przeprowadzona z użyciem specjalistycznego aerozolu, który wraz ze sprężonym powietrzem wstrzykiwany jest w głąb ogumienia. Równomiernie rozprowadzony preparat uszczelnia oponę, tworząc w jej wnętrzu swoistą warstwę ochronną i uszczelniającą. Należy podkreślić, iż jest to posunięcie o charakterze wyłącznie prowizorycznym, które ma na celu podtrzymanie funkcjonalności opony do czasu konkretnej reperacji lub zmiany opon na inne.

Jeśli nieprawidłowości dotyczą wyłącznie części bieżnika, a wielkość powierzchni naprawy nie przekroczy ¼ cala, śmiało możemy poddać opony procedurze renowacji. Z reguły rozpoczyna się ona od dokładnych oględzin, oceny rozległości uszkodzeń i przygotowania powierzchni do reperacji. Następnie wybrane miejsce zostaje oczyszczone, by wreszcie we właściwy sposób móc je uszczelnić i na koniec sprawdzić pod ciśnieniem, czy koło sprawuje się, jak należy.

Jak działa zestaw naprawczy opon?

Warto wiedzieć, że nie wszystkie metody naprawcze wymagają zdjęcia opony z felgi. Dzieje się tak na przykład przy zastosowaniu zestawu do naprawy opon, który kierowca może nabyć na najbliższej stacji benzynowej.

Technologia montażu sznura metylowego („knota”) umieszczonego w otworze powstałym na skutek przebicia jest wyjątkowo prosta. Stanowi jednak rozwiązanie doraźne i nie zwalnia z dalszej diagnostyki wulkanizacyjnej.

Podobnie jest w przypadku nowoczesnych kołków ze specjalnego tworzywa. Stosowane niegdyś kołki starego typu wymagały montażu za pomocą kleju, co często wiązało się z ponownym rozszczelnieniem opony i uchodzeniem z niej powietrza – dzisiejsze materiały nie powinny już rodzić tego typu problemów. Pomimo to, stosowanie kołków ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników, którzy zarzucają metodzie kołkowania zawodność.

Warto zdać się na profesjonalistę!

O doborze techniki naprawy przebitej opony – lub odmowie jakiejkolwiek renowacji ze względu na wystąpienie warunków dyskwalifikujących ogumienie z dalszej eksploatacji – kierowcę poinformuje specjalista, któremu należy zaufać. Ponieważ uszkodzenia opon są niezwykle powszechne, dobry zakład wulkanizacyjny z pewnością poradzi sobie z problemem i zaleci najdogodniejszą metodę postępowania w sprawie dalszego użytkowania kół.

Trzeba pamiętać, iż łatanie opony „tanim kosztem” wiąże się z niską skutecznością, a nieumiejętnie zreperowana opona może stanowić zagrożenie nie tylko dla kierowcy, ale dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

 
  • O autorze
  • Ostatnie artykuły
Michał Nielub Michał Nielub [+ info]

Z wykształcenia marketingowiec, z doświadczenia przedsiębiorca. Prowadzi własną firmę B&M Outsources, poza tym wspiera projekty inwestycyjne m.in. producenta mebli dla statków, hoteli, biur oraz gastronomii. Od 2014 roku jako wiceprezes zarządza Stowarzyszeniem Kreacje Innowacje, zajmującego się rozwojem przedsiębiorczości oraz kultury. Funkcję wiceprezesa pełni również w Stowarzyszeniu Pasażerów Kolejowych Siemianice. Poza pasjami biznesowymi, prywatnie podróżnik i stały bywalec festiwali, na które zabiera zarówno żonę oraz o ile okoliczności pozwalają - również dzieci. Ulubione miejsca? Kaszuby, Kraków oraz Toskania.

Zobacz również