Dlaczego popadamy w długi? 5 nawyków, które pomogą uniknąć zadłużenia

Kto raz popadł w długi, ten wie jak trudno z nich wyjść. Jak zarządzać swoimi finansami, by nie popadać w długi? Oto 5 dobrych nawyków!

 
Dlaczego popadamy w długi? 5 nawyków, które pomogą uniknąć zadłużenia

Rosnąca spirala zadłużenia, ciągłe zaciskanie pasa, czasem też windykacja – tak wygląda codzienność, gdy niefrasobliwie podchodzimy do zobowiązań i wydatków. Kiedy wreszcie udaje nam się spłacić wszystkie długi, obiecujemy sobie „Nigdy więcej!”. Jak ustrzec się długów?

Dlaczego zaciągamy długi?

Dlaczego zaciągamy długi? Warto przez chwilę zastanowić się nad tym pytaniem, zanim przejdziemy do porządkowania własnej sytuacji finansowej. Najczęściej odpowiedź brzmi – bo nie zarabiamy wystarczająco dużo. Ta diagnoza wymaga jednak uzupełnienia:

Nie zarabiamy wystarczająco dużo, by zaspokoić coraz większe potrzeby, pofolgować wszystkim zachciankom, nie czytać zawieranych umów, naiwnie ulegać namowom sprzedawców.

Czas zatem, by zacząć świadomie zarządzać budżetem.

Dowiedz się więcej: Pożyczki z komornikiem – 7 powodów, dla których nie warto z nich korzystać >>

1. Inwentaryzuj swój stan posiadania

Zawsze trzeba wiedzieć ile miesięcznie wynoszą opłaty, od których nie da się uciec, tzn. wydatki na czynsz, energię, telefon, dojazdy do pracy, czy żywność. To stwierdzenie wydaje się banalne, ale zwykle operujemy mglistymi określeniami, wymieniając wszystkie opłaty z ostatniego miesiąca zamiast jednej stałej kwoty. A konkretnie, ile to jest?

Dziś internetowe rachunki bankowe umożliwiają szybkie sumowanie przelewów do określonego kontrahenta w danym okresie. Takie zestawienie pomoże nam ustalić ile średnio wydajemy w miesiącu na tzw. stałe pozycje w budżecie. To bardzo ważna kwota. Dlaczego?

Tylko różnica pomiędzy zarobkami netto a średnimi wydatkami miesięcznymi jest do naszej dyspozycji. Dzięki tej informacji trudniej ulegać złudzeniu stwarzanemu m.in. przez różne terminy płatności naszych zobowiązań, np.:

15 stycznia wybieramy się na zakupy. Jesteśmy już po opłacie czynszu i dwóch tygodniach wydatków na żywienie i dojazdy, ale przed nami wydatki na telefon, telewizję kablową, energię, dojazdy i żywienie w drugiej połowie miesiąca. Na koncie nie mamy już co prawda całej wypłaty, ale sporo jeszcze zostało. Na półce w sklepie aparat fotograficzny w okazyjnej cenie. Wymarzony! Sprzedawca chwali towar, proponuje dodatkowe rabaty i sprzedaż na raty. Kupić? Przecież na koncie sporo jeszcze zostało…

Kiedy wiadomo ile średnio pozostaje do dyspozycji na tego rodzaju „okazje” łatwiej jest podejmować trafne decyzje. Pamiętajmy, że w sytuacji z przykładu ogromną rolę grają emocję. Wtedy nikt nie podlicza, nie sumuje. Warto więc mieć zawsze w głowie tę jedną kwotę, w której trzeba zmieścić wszystkie wydatki okazjonalne i raty kredytów. Dzięki niej pod koniec miesiąca nie trzeba pożyczać pieniędzy na „przeżycie do 1-ego”.

Dowiedz się więcej: Jak wziąć kredyt w sposób mądry i bezpieczny >>

2. Nie zawieraj umów, których nie rozumiesz

Znajomość praw konsumenta może uchronić przed zbędnymi wydatkami. Pomocny jest tu także nawyk korzystania z pomocy takich instytucji jak rzecznik praw konsumenta i UOKiK. To dzięki nim z rynku eliminowane są podmioty stosujące zakazane praktyki.

Tą drogą z rynku zniknęły tzw. polisolokaty, które Polacy zawierali w przekonaniu, że zapewnią one dostatnie życie na emeryturze, a w praktyce regularnie i na bieżąco czyściły nasze portfele, jednocześnie ograniczały możliwość wycofania się z tego przedsięwzięcia. Sekret ich powodzenia polegał na atrakcyjnej obietnicy i zawiłych umowach. Tymczasem znawcy tematu doradzają: chcesz oszczędzać i jednocześnie zabezpieczyć bliskich na wypadek Twojej śmierci lub wypadku? Zawrzyj najprostszą umowę ubezpieczenia na życie, a oszczędzaj lub inwestuj osobno.

Z przypadku polisolokat można wysnuć dwa wnioski:

  1. im prostszy produkt i transparentne zapisy w umowach, tym więcej korzyści dla nabywcy,
  2. warto sprawdzać konsekwencje finansowe wcześniejszego wypowiedzenia umowy, długość okresów wypowiedzenia, ewentualnie inne warunki skrócenia okresu umowy na wypadek, gdybyśmy w przyszłości doszli do wniosku, że niepotrzebnie tracimy pieniądze.

3. Omijaj okazje

Karta kredytowa, pożyczka bez oprocentowania przez pierwszy miesiąc, kredyt na 0% to tzw. okazje finansowe. Oprócz nich mamy też wyprzedaże w sklepach, „atrakcyjne oferty” przez telefon, promocje typu „kup 2 w cenie 1”, itp.

Wszystkie one mają jedną wspólną cechę – to okazje, których nie potrzebujemy. Korzystamy z nich w obawie przed utratą możliwości, z zachłanności, czy w wierze w panujące stereotypy.

Kiedy ktoś wyrzuca monety o wartości 3 zł to nazywamy to marnotrawstwem, kiedy zaś kupuje „2 w cenie 1” to jest to oszczędność. Czy zawsze?

Masz zamiar kupić sok. Zwykle kupujesz 2-litrowe opakowania zamiast mniejszych, bo cena za litr jest znacznie korzystniejsza. Dziś dodatkowo trwa promocja „Kup 2 w cenie 1”. Zamiast 2-litrów napoju za 7 zł, nabywasz 4 litry soku za 10 zł. Po wypiciu 2 litrów masz dosyć. Wypijasz jeszcze 2 szklanki z następnego opakowania „żeby się nie zmarnowało”, ale sporo zostaje, więc wyrzucasz. Wyrzucasz 3 złote. Ile takich pseudo okazji wykorzystujesz w ciągu roku?

Finansowe okazje często są jeszcze gorsze w skutkach, bo kredyty i pożyczki powodują wyrzucanie monet przez wiele miesięcy.

4. Planuj zakupy

Często oszczędzanie pieniędzy kojarzy się z zaciskaniem pasa, smutkiem powodowanym ciągłym odmawianiem sobie czegoś, ale to nie prawda. Najważniejsze, żeby uzmysłowić sobie, ze nieplanowane i niepotrzebne zakupy budzą uśmiech tylko u sprzedawcy, planowane cieszą Ciebie!

Aby nie wpadać w długi inwentaryzujemy wpływy i wydatki, ale warto też spisywać swoje marzenia i ustalać priorytety w wydatkach. W ten sposób łatwiej jest zrezygnować z ofert „nie do odrzucenia” i skupić się na wydatkowaniu lub odkładaniu pieniędzy na realizację własnych planów.

Mając nadrzędny cel możemy wciąż się do niego odnosić, nawet wtedy, gdy sporządzamy listę codziennych zakupów.

5. Zmień swoje zwyczaje zakupowe – pożegnaj długi

Pośpiech i emocje to najgorsi doradcy w robieniu udanych zakupów. Jak odsunąć ich od siebie? Oto kilka najpopularniejszych przykładów:

  • na zakupy chodź z ograniczoną ilością gotówki, w miejsce karty płatniczej (a już w żadnym wypadku na zakupy nie chodź z kartą kredytową!);
  • w sklepie nie rozstawaj się z listą zakupów;
  • korzystaj z porównywarek cenowych w internecie;
  • aby zracjonalizować wydatki na żywność twórz tygodniowe jadłospisy (w ten sposób można wykorzystać wszystkie produkty, zamiast wyrzucać ok. 50 kg jedzenia rocznie);
  • kupując ubrania, przejrzyj swoją szafę i wybieraj kolejne kreacje tak, by każdą z nich w pełni wykorzystać;
  • planując wakacyjną podróż korzystaj z wcześniejszych, a przez to tańszych rezerwacji w transporcie i hotelach;
  • kupując urządzenia AGD sprawdzaj deklarowane zużycie energii (a jeśli posiadasz w domu sprzęt starej generacji, postaraj się wymienić go na oszczędny);
  • przy zakupie droższych rzeczy (np. samochodu) zorientuj się i przygotuj na koszty dodatkowe transakcji – podatki, ubezpieczenia, koszty rejestracji, itp. Sprawdź też koszty eksploatacji.

Zadłużenie, którego nie można spłacić najczęściej bierze się z drobnych, nieprzemyślanych posunięć i słabości. Dlatego warto robić wszystko, by eliminować przypadkowość z domowego budżetu, a długi zamieniać w oszczędności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

 

 

 
  • O autorze
  • Ostatnie artykuły
Anna Nowak Anna Nowak [+ info]

Na łamach portali internetowych relacjonuje zmiany na rynku pracy. Z uwagą przygląda się ofertom zatrudnienia, poszukując ich mocnych i słabych stron. Sprawdza, co spędza sen z powiek HR-owców. Dostarcza inspiracji niezdecydowanym i odkrywa sposoby osiągania celów zawodowych. Jako redaktor portalu KarieraKobiety.pl wspiera aktywność zawodową i emancypację finansową kobiet. Po godzinach – amatorka zdrowej kuchni, pasjonatka fotografii i sketchnotingu.

Zobacz również